Cyfrowa Polska: czas na przegląd i uproszczenie regulacji technologicznych UE

Europa traci tempo w globalnym wyścigu technologicznym, a jednym z kluczowych powodów jest nadmiernie skomplikowany system regulacji cyfrowych – uważa Związek Cyfrowa Polska i apeluje, by przegląd unijnych przepisów – tzw. Digital Fitness Check – stał się momentem przełomu w tej kwestii. Branża cyfrowa liczy, że nowe projektowane w Brukseli wytyczne doprowadzą do uproszczenia prawa oraz stworzą bardziej przyjaznych warunków dla innowacji.

Przegląd regulacji cyfrowych UE, określany jako Digital Fitness Check, to planowana przez Komisję Europejską kompleksowa ocena obowiązujących przepisów dotyczących gospodarki cyfrowej. Jej celem jest sprawdzenie, czy obecne regulacje są spójne, skuteczne oraz czy nie tworzą nadmiernych obciążeń administracyjnych dla przedsiębiorstw działających w sektorze technologicznym.

Swoje rekomendacje do zmian w europejskich regulacjach cyfrowych Związek Cyfrowa Polska przekazał właśnie do polskich oraz unijnych decydentów. Wśród kluczowych postulatów znalazły się m.in. uproszczenie przepisów, podejście oparte na analizie ryzyka oraz większa spójność egzekwowania prawa w całej Unii Europejskiej.

W przygotowanym stanowisku eksperci organizacji podkreślają, że obecny model regulacji cyfrowych w UE staje się coraz bardziej skomplikowany i podzielony na różne obszary. Kolejne akty prawne regulują podobne zakresy działalności technologicznej, co zwiększa koszty zgodności z przepisami, potęguje niepewność prawną i utrudnia rozwój nowych technologii w Europie.

– Przegląd regulacji cyfrowych UE, tzw. „Digital Fitness Check”, powinien stać się momentem strategicznej zmiany podejścia: przejścia od nadmiernie ostrożnego i fragmentarycznego modelu regulacyjnego do bardziej spójnego, przewidywalnego i sprzyjającego innowacjom systemu prawnego – uważa Michał Kanownik, prezes Związku Cyfrowa Polska.

Potrzebne regulacje oparte na rzetelnej analizie

Jednym z najważniejszych postulatów przedstawionych w stanowisku jest wzmocnienie znaczenia rzetelnych analiz wpływu przy tworzeniu nowych regulacji technologicznych. Zdaniem ekspertów nowe inicjatywy legislacyjne powinny powstawać dopiero po przeprowadzeniu pełnych analiz ekonomicznych i prawnych. Powinny one uwzględniać rzeczywiste koszty dla przedsiębiorstw, a także możliwe alternatywy regulacyjne, takie jak samoregulacja czy współregulacja.

– Europa potrzebuje regulacji cyfrowych, które będą oparte na rzetelnych danych i analizach, a nie wyłącznie na obawach czy założeniach politycznych. Tylko wtedy możliwe będzie stworzenie stabilnego i przewidywalnego środowiska dla rozwoju nowych technologii – mówi Michał Kanownik.

Zmiany dotkną również sztuczną inteligencję i platformy internetowe

W dokumencie odniesiono się do przepisów dotyczących sztucznej inteligencji. Zdaniem autorów, regulacje powinny koncentrować się przede wszystkim na wysoce ryzykownych zastosowaniach AI, zamiast obejmować całą technologię.

Związek Cyfrowa Polska zwraca również uwagę na problem nakładających się regulacji dotyczących platform internetowych i treści online. Obowiązki przedsiębiorstw wynikają dziś z wielu różnych aktów prawnych, co prowadzi do powielania obowiązków raportowych i zwiększa koszty administracyjne. Dlatego organizacja proponuje uznanie jednego aktu prawnego za główną podstawę regulacyjną w tym obszarze oraz ograniczenie duplikujących się przepisów.

Konieczne wstrzymanie prac nad nowymi przepisami

W stanowisku odniesiono się także do planowanej inicjatywy Digital Fairness Act. Zdaniem ekspertów Cyfrowej Polski wprowadzenie nowych regulacji w obszarach już objętych obowiązującym prawem może dodatkowo zwiększyć złożoność systemu regulacyjnego.

Organizacja rekomenduje więc wstrzymanie prac nad nowymi przepisami wprowadzanymi przez DFA przynajmniej do czasu zakończenia przeglądu Digital Fitness Check i oceny funkcjonowania już obowiązujących regulacji.

– Europa potrzebuje dziś regulacji cyfrowych, które będą jednocześnie chronić użytkowników i wspierać rozwój nowych technologii. Jeśli chcemy skutecznie konkurować z największymi gospodarkami świata, musimy uprościć system przepisów i stworzyć bardziej przewidywalne otoczenie dla inwestycji technologicznych. I jest to zadanie „na wczoraj” – podsumowuje Michał Kanownik.