AI zmienia kulturę szybciej niż regulacje. Branża cyfrowa przedstawia rekomendacje dla rynku kreatywnego
Potrzebne są programy edukacyjne dla branży kreatywnej na temat odpowiedniego wykorzystywania sztucznej inteligencji, utrzymanie modelu godzącego interesy artystów i innowacyjność Europy oraz stabilne reguły współpracy między sektorem technologicznym a twórcami – rekomenduje Związek Cyfrowa Polska w najnowszym raporcie „Twórcy w erze AI. Szanse, obawy, realia”. Zdaniem ekspertów przyszłość rynku cyfrowego będzie zależała od tego, czy Europa stworzy warunki do rozwoju AI bez nadmiernego obciążania innowacji i twórców nowymi regulacjami.

Według danych przedstawionych w publikacji już dziś w Unii Europejskiej z narzędzi AI korzysta 51 proc. firm z branży gier wideo, 39 proc. firm audiowizualnych i 35 proc. twórców muzycznych. W Polsce skala adaptacji jest jeszcze bardziej widoczna – 86 proc. twórców deklaruje korzystanie ze sztucznej inteligencji w codziennej pracy twórczej. Tym samym globalny rynek treści generowanych przez AI rośnie i według szacunków może osiągnąć wartość 64 mld euro do 2028 roku.
– Sztuczna inteligencja jest dziś jednym z najważniejszych impulsów. Nie chodzi już wyłącznie o technologię zwiększającą efektywność. AI zmienia sposób, w jaki tworzymy, uczymy się i doświadczamy kultury. To moment ogromnej odpowiedzialności dla firm technologicznych, twórców i regulatorów – mówi Michał Kanownik, prezes Związku Cyfrowa Polska.
Eksperci: nie wolno nam osłabiać konkurencyjności Europy
Jak możemy z tej sytuacji wyciągnąć maksimum korzyści dla europejskiej i polskiej gospodarki? Autorzy raportu wskazują, że kluczowe znaczenie dla przyszłości rynku kreatywnego w Europie będzie miało wypracowanie stabilnych i proporcjonalnych zasad współpracy między dostawcami technologii, twórcami i użytkownikami. W ich ocenie rozwój generatywnej AI nie powinien odbywać się w warunkach nadmiernej regulacji, która mogłaby osłabić konkurencyjność Polski i Europy wobec Stanów Zjednoczonych czy Chin. Zamiast gąszczu przepisów ważny jest transparentny dialog między światem technologicznym i sektorem kultury – ocenia Cyfrowa Polska w swoim opracowaniu.
W raporcie znajduje się również apel o pozostawienie przestrzeni do naturalnego dojrzewania rynku. Autorzy podkreślają, że technologia generatywna i modele biznesowe oparte na AI pozostają na wczesnym etapie rozwoju, dlatego zbyt szybka i restrykcyjna interwencja regulacyjna mogłaby zahamować innowacje. Zamiast administracyjnych nakazów eksperci rekomendują rozwój dobrowolnych partnerstw między podmiotami współtworzącymi rynek oraz jasne rozdzielenie odpowiedzialności między dostawcami modeli a użytkownikami, którzy decydują o dalszym rozpowszechnianiu wygenerowanych treści.
– Warto zwrócić uwagę na obszar prawa autorskiego, w którym postulujemy konieczność utrzymania obowiązującego modelu łączącego wyjątek „text and data mining” oraz prawo uprawnionych do zastrzegania wykorzystywanych treści, tzw. „out out”, jako rozwiązania zapewniającego równowagę między ochroną interesów twórców a możliwością rozwoju europejskich modeli AI – zaznacza Michał Kanownik. – Aby lepiej zadbać o interesy branży kultury, rekomendujemy, by rozwój czytelnych mechanizmów opt-out, umożliwiających wycofanie zgody na trenowanie modeli sztucznej inteligencji na konkretnym dziele – podkreśla prezes Związku Cyfrowa Polska.
AI weszła do mainstreamu kultury
Raport pokazuje, że generatywna sztuczna inteligencja bardzo szybko przestała być niszowym rozwiązaniem dla specjalistów IT. Narzędzia takie jak ChatGPT, Gemini, MidJourney, Stable Diffusion, Runway czy Suno są dziś wykorzystywane przez twórców tekstów, muzyków, grafików, producentów filmowych, wydawnictwa i agencje kreatywne.
Autorzy raportu podkreślają, że kluczową zmianą jest demokratyzacja dostępu do narzędzi twórczych. Większość popularnych rozwiązań AI dostępna jest w bezpłatnych wersjach lub modelu open source, co oznacza, że do tworzenia zaawansowanych treści wystarczy dziś komputer lub smartfon z dostępem do Internetu.
Jednocześnie eksperci podkreślają, że technologia nie eliminuje człowieka z procesu twórczego. W zdecydowanej większości przypadków AI pełni funkcję narzędzia wspierającego: przyspiesza pracę, pomaga generować pomysły, automatyzuje techniczne etapy produkcji i umożliwia eksperymentowanie z nowymi formami wyrazu.
– Sztuczna inteligencja obniża bariery wejścia do świata kreatywnego. Wbrew wcześniejszym obawom części sektora kreatywnego widzimy, że AI nie zastępuje dziś twórców, ale stanowi narzędzie w ich rękach, które pozwala szybciej, odważniej, mniejszym kosztem, czy na większą skalę dawać wyraz ich kreatywności. Relacja pomiędzy twórcami a AI zmierza obecnie w kierunku symbiozy, a nie konkurencji – mówi Michał Kanownik.
Największe obawy? Prawo autorskie i utrata kontroli nad treściami
Choć twórcy raportu dostrzegają potencjał technologii generatywnych, wskazują również na rosnące napięcia wokół praw autorskich, wykorzystywania danych do trenowania modeli AI oraz odpowiedzialności platform technologicznych. Wśród zagrożeń wskazywane są homogenizacja kultury, ryzyko kopiowania stylów artystycznych, czy utrata kontroli nad cyfrową dystrybucją treści.
Jak możemy temu zaradzić? Autorzy raportu wskazują, że największym wyzwaniem dla Polski i Europy nie jest dziś samo pojawienie się AI, lecz brak spójnych zasad współpracy między sektorem technologicznym a twórcami. Branża cyfrowa rekomenduje szybkie uruchomienie programów edukacyjnych i rozwojowych dla branży kreatywnej, ponieważ ponad połowa twórców deklaruje poważne braki kompetencyjne związane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. – Tylko transparentna współpraca między światem sztuki i technologicznym przyspieszy rozwój odpowiedzialnej innowacji i nowych form wyrazu artystycznego – wskazuje Michał Kanownik.
