Przedsiębiorcy proponują konsensus przy implementacji unijnej Dyrektywy w sprawie praw autorskich

Koalicja zrzeszająca polskie organizacje reprezentujące środowiska przedsiębiorców, startupów i branżę cyfrową proponuje konkretne zmiany w przepisach, które – ich zdaniem – pozwolą osiągnąć konsensus przy implementacji Dyrektywy w sprawie praw autorskich do krajowego prawa. Zapisy unijnego dokumentu od początku wzbudzają kontrowersje i są one przedmiotem sporu pomiędzy twórcami, biznesem oraz odbiorcami kultury.

Dyrektywa, określana również jako „ACTA 2”, został uchwalona przez Parlament Europejski w 2019 r. Wprowadza one przepisy, które w swojej idei mają jeszcze lepiej chronić twórców i wydawców przed naruszeniami ich praw autorskich w sieci. Jednak, jak ostrzegała już na etapie prac w Brukseli m.in. branża cyfrowa, w konsekwencji niektóre jej zapisy mogą utrudnić prowadzenie innowacyjnego biznesu. Dziś, gdy Dyrektywa jest wiążąca, to samo środowisko apeluje do krajowych decydentów o jej rozważną implementację do krajowego prawa. W Polsce koalicja złożona z trzech organizacji – Związku Cyfrowa Polska, Związku Przedsiębiorców i Pracodawców oraz Fundacji Start-up Poland –zaproponowała właśnie konsensus w tej sprawie. – Przedstawiliśmy decydentom odpowiedzialnym za proces implementacji zmiany w przepisach, które pozwolą uniknąć niesłusznego nakładania obowiązków na firmy działające w sieci. A jednocześnie zapewnią ochronę prawną wydawców publikacji prasowych bez uszczerbku na możliwościach dzielenia się treściami przez internautów – mówi Michał Kanownik, prezes Cyfrowej Polski. – Nasze propozycje pomogą dostosować ustawę do bieżących realiów rynkowych i technologicznych z poszanowaniem oczekiwań wszystkich stron objętych jej zapisami. To również odpowiedź na wątpliwości wyrażone w skardze złożonej do TSUE przez polski rząd – wskazuje Michał Kanownik.

Biznes wnosi o poprawki

O jakich propozycjach mowa? To szereg przepisów i poprawek, które organizacje chcą wprowadzić do ustawy o prawach autorskich i prawach pokrewnych. Koalicja proponuje m.in. zmiany w przepisach, które obejmują m.in. wprowadzenie niezbędnych, precyzyjnych definicji terminów takich jak „usługa społeczeństwa informacyjnego”, czy jasne określenie, kto jest, a kto nie jest dostawcą usług udostępniania treści chronionych. Zaproponowane regulacje pozwolą uniknąć nałożenia nieadekwatnych obowiązków nadzoru nad treściami zamieszczonymi przez użytkowników pod kątem praw autorskich przez portale handlowe i aukcyjne, czy encyklopedie online.

Propozycje organizacji reprezentujących przedsiębiorców zawierają także wprowadzenie przepisów określających sytuację, w których dostawcy usług będą zwolnieni z odpowiedzialności za udostępnienie utworu będącego obiektem praw autorskich. Koalicja chce również jasnego określenia w polskich przepisach, jakiego typu działania ci dostawcy muszą podjąć, aby zapobiegać bezprawnemu udostępnianiu utworów w ramach oferowanej usługi przez użytkowników.

Ponadto, zapisy zaproponowane wspólnie przez trzy organizacje pozwolą określić zasady rozwiązywania sporów pomiędzy dostawcami usług udostępniania treści oraz uprawnionymi. Ostatecznie też definiują budzące wiele kontrowersji pojęcie „bardzo krótkiego fragmentu publikacji prasowej”.  Tym samym koalicja chce zagwarantowania, że publiczne udostępnianie linków do publikacji prasowych nie będzie mogło być uznawane za naruszenie posiadaczy praw do tej treści.

Trudny legislacyjny orzech do zgryzienia

Państwa członkowskie UE miały czas na wdrożenie Dyrektywy w sprawie praw autorskich do lata 2021 r. Do tego czasu zdołały zrobić to zaledwie cztery kraje. Polski resort kultury w czerwcu przedstawił propozycję nowelizacji ustawy o prawach autorskich i prawach pokrewnych, której celem jest dostosowanie polskich regulacji do nowych unijnych przepisów. Koalicja trzech organizacji zwróciła się do przedstawicieli polskiego rządu o uwzględnienie zaproponowanych zmian w projekcie nowelizacji ustawy. – Mamy pełną świadomość tego, że Dyrektywa ws. prawa autorskiego to zestaw przepisów równie istotnych, co trudnych w implementacji do prawa krajowego – zauważa Michał Kanownik. – Wynika to z faktu, że regulacje tej sfery prawa na jednolitym rynku cyfrowym w dzisiejszych realiach technologicznych dotyczą interesów twórców, czyli samych uprawnionych, jak i odbiorców ich dzieł oraz licznych przedsiębiorców dostarczających usługi, w ramach których obcujemy z twórczością objętą prawami autorskimi. Regulacje te dotykają szerokiego grona polskich i zagranicznych firm w kraju. Dlatego nasza szeroka koalicja, widząc jak trudne zadanie stanowi wdrożenie postanowień Dyrektywy, pragnie zaangażować się w ten proces i pomóc władzy w przeprowadzeniu implementacji w odpowiedzialny i sprawiedliwy sposób. Wspólnymi siłami możemy uniknąć chaosu prawnego i potrzeby ponownych, nagłych aktualizacji prawa – wyjaśnia prezes Cyfrowej Polski.

Jakub Bińkowski, Dyrektor Departamentu Prawa i Legislacji ZPP zaznacza z kolei, że organizacje tworzące koalicję doceniają dotychczasowe działania polskiego rządu mające na celu zminimalizowanie negatywnych konsekwencji Dyrektywy w sprawie praw autorskich w czasie trwania procedury legislacyjnej w instytucjach europejskich. – Niemniej, zauważamy, że w przedstawionym projekcie znajduje się szereg postanowień, które mogą zaprzepaścić wcześniejsze wysiłki – zauważa Jakub Bińkowski. – Mamy nadzieję, że uwagi zgłoszone przez koalicję zostaną uwzględnione w dalszych pracach nad implementacją Dyrektywy, a tym samym pozwolą uniknąć nałożenia nieadekwatnych obowiązków na niektórych uczestników rynku, oraz zachować konkurencyjność polskiego rynku cyfrowego – dodaje.

– Zależy nam, aby wdrożenie do polskiego porządku prawnego Dyrektywy w sprawie praw autorskich było jak najmniej bolesne dla startupów i małych firm technologicznych. Dlatego jako Startup Poland przystąpiliśmy do koalicji z innymi organizacjami reprezentującymi firmy technologiczne, mającymi na celu współpracę z sektorem publicznym i wspólny kompromis w zakresie dyrektywy – przekonuje z kolei Marta Pawlak, dyrektor ds. polityk publicznych w Start-up Poland. – Konsultowana aktualnie propozycja zmiany przepisów prawno–autorskich implementująca dyrektywę wzbudza nasze obawy, gdyż wiele jej przepisów jest niejasnych, nieadekwatnych do realiów cyfrowych i mogących w efekcie zaszkodzić startupom – dodaje.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *